W ostatnich latach przybyło wzdłuż polskich ulic stalowych ogrodzeń systemowych, pochodzących z marketów budowlanych. Ogrodzenia, bramy i furtki dostępne są tam w stosunkowo niskich cenach. Czy w takim razie warto wciąż inwestować w ogrodzenia zaprojektowane i wykonane specjalnie dla naszego domu? Weźmy pod lupę marketową alternatywę dla klasycznych ogrodzeń.

Jaka cena, taka jakość

Nie ulega wątpliwości, że głównym – jeśli nie jedynym – powodem atrakcyjności stalowych systemów ogrodzeniowych z marketów budowlanych jest ich relatywnie niska cena. Oprócz niej klienci chwalą sobie zapewne także szybkość z jaką mogą je kupić. I jedna i druga zaleta wynikają jednak z dwóch podstawowych wad takich ogrodzeń. Są one tanie i szybko dostępne ponieważ zostały wyprodukowane na masową skalę, tanim kosztem, który przekłada się też na ich jakość oraz oferują bardzo ograniczoną ilość wzorów i wymiarów.

Ogrodzenia z marketów na pierwszy rzut oka wyglądają względnie estetycznie, choć ekspert od razu odróżni je od klasycznego segmentu. Dlaczego? Segmenty sprzedawane w marketach, dla oszczędności oczywiście, wykonane są z tak zwanych profili. Najłatwiej wytłumaczyć to tak, że poziome i pionowe stalowe elementy, składające się na cały segment ogrodzeniowy, są puste w środku. Ogrodzenie nie ma więc takiej wagi jak klasyczny segment wykonany z pełnej stali, a co za tym idzie także jego wytrzymałości i stabilności.

Najtańsze z dostępnych w marketach modeli nie są również zabezpieczone przed korozją poprzez cynkowanie, co przy polskich warunkach atmosferycznych oznacza, że prędzej niż później takie ogrodzenie zacznie rdzewieć i będzie wymagało kolejnych nakładów finansowych, nie mówiąc już o czasie i nerwach. Biorąc pod uwagę, że na takie ogrodzenia markety najczęściej oferują jedynie dwuletnią gwarancję, nie należy spodziewać się po takim produkcie dłuższej trwałości. Oczywiście korodujące ogrodzenie może stać i spełniać swoją funkcję jeszcze przez jakiś czas, jednak będzie ono coraz mniej estetyczne. Ostatecznie też nie po to kupujemy ogrodzenie lub bramę by po niewiele ponad dwóch latach zmieniać je na inne lub remontować.

Dłuższą gwarancją mogą cieszyć się posiadacze modeli ocynkowanych, a więc teoretycznie zabezpieczonych przed korozją. Cynkowanie cynkowaniu nie jest jednak równe. Zabieg ten dla dobrej skuteczności wymaga bowiem odpowiedniego przygotowania materiału oraz precyzji wykonania, co generuje dodatkowe koszty. I tutaj istnieje więc obawa, że niska cena wymusi na wykonawcy rezygnację z zachowania wysokich standardów w tym procesie. Ponadto ważne jest również co cynkujemy. Jeśli jakość stali użytej do produkcji ogrodzenia jest niska, słaby będzie również efekt cynkowania. Powyższe uwagi tyczą się też malowania/lakierowania, które również można przeprowadzić w sposób bardziej i mniej staranny, a od którego jakości zależeć będzie trwałość koloru na ogrodzeniu.

Wracając do tematu gwarancji – należy także zwrócić uwagę czy i w jaki sposób jest ona ograniczona. Może się bowiem zdarzyć, że w przypadku korozji takiego ogrodzenia sprzedawca uzależnił uwzględnienie gwarancji od wcześniejszego zastosowania przez klienta, często kompletnie nieświadomego, dodatkowych zabezpieczeń antykorozyjnych.

O wątpliwej jakości i trwałości takich ogrodzeń wiele mówią internetowe fora budowlane.

Różnorodność limitowana

Ogrodzenia marketowe nie są dobrym rozwiązaniem zarówno dla wymagających jeśli chodzi o jakość, jak i o wzór czy kolor. Sieci handlowe proponują bowiem tylko kilka wzorów do wyboru i to chyba tylko w kolorze czarnym. Rzeczywiście, czarny to kolor najpopularniejszy jeśli chodzi o ogrodzenia stalowe, ale nie jedyny. Kolejnymi popularnymi rozwiązaniami w zakresie kolorów są: antracyt, brąz, biel czy zieleń. Do dyspozycji jest oczywiście cała paleta barw, a jedynym ograniczeniem jest tutaj wyobraźnia klienta.  Nadto, DAKEL PPU oprócz koloru podstawowego proponuje naniesienie na ogrodzenie drugiego koloru w formie tzw. „patyny” – zielonej, srebrnej, złotej bądź miedzianej, co dodaje ogrodzeniu dodatkowych walorów.

W przeciwieństwie do marketów budowlanych wykonawcy oferują wiele różnych wzorów: klasyczne, nowoczesne i te całkiem nietypowe. DAKEL PPU ma w swoim portfolio np. bramę z motywem kota oraz bramę z inicjałami. Takiej różnorodności sieci handlowe nigdy nie będą w stanie zapewnić.

Brama kuta ozdobna

Brama przesuwna w kolorze białym

Ogrodzenie nie na wymiar

DAKEL PPU i inni tradycyjni wykonawcy kutych ogrodzeń, bram oraz furtek oferują usługi „pod wymiar”, dostosowując się do specyfiki działki i miejsca, które wymaga ogrodzenia. W przypadku ogrodzeń marketowych jest na odwrót: to inwestor musi odpowiednio przygotować swoją działkę i linię ogrodzenia na przyjęcie takiego, z pozoru uniwersalnego i łatwego w zastosowaniu, systemu ogrodzeniowego. Dlaczego? W sprzedaży są tylko gotowe rozmiary ogrodzeń. Jeśli nie pasują one idealnie do wymiaru działki, na inwestora spadnie problem estetycznego wypełnienia przestrzeni pozostałej od ostatniego segmentu ogrodzeniowego do krańca działki, bowiem nie każdy segment nadaje się do tego by przeciąć go w połowie. Gotowe ogrodzenie nie sprawdzi się też, gdy chcemy wpasować je w posiadane już murowane bądź odlewane z betonu słupki. Problem z wymiarami dotyczy również bram i furtek. Dostępne w sprzedaży modele są pewnym przyjętym standardem w zakresie wysokości i szerokości, czasem jednak istnieje konieczność zastosowania rozmiarów nietypowych, do których gotowe rozwiązania nie sprawdzą się.

Podsumowując. Planując ogrodzenie do naszego domu nie warto kierować się wyłącznie kryterium ceny. Skoro to inwestycja na lata, niech więc wybór będzie przemyślany. Zakup będzie udany, jeśli nasze ogrodzenie, brama oraz furtka będą idealnie wpisane w naszą działkę, z wzorem pasującym do domu i otoczenia, w optymalnym kolorze oraz w jakości, która pozwoli cieszyć się nimi przez wiele, wiele lat.

Segment ogrodzeniowy kuty

Segment ogrodzeniowy z motywem kasztana